Wielu ludzi zadaje sobie pytanie, jak zmienić swoje życie, jednak niewielu zastanawia się, od czego naprawdę warto zacząć. Przez wiele lat sam szukałem odpowiedzi na to pytanie, ale szukałem ich w świecie zewnętrznym. Dzisiaj wiem, że największy wpływ na nasze życie mają nie okoliczności, lecz sposób myślenia, przekonania, postawa oraz relacja z samym sobą.
Historia, którą za chwilę przeczytasz, nie jest poradnikiem ani gotową receptą na sukces jak zmienić swoje życie. To zapis moich doświadczeń, przemyśleń i wniosków, do których dochodziłem przez wiele lat. Mam nadzieję, że stanie się dla Ciebie inspiracją do spojrzenia na własne życie z innej perspektywy.
Dopiero po latach zrozumiałem, że ucieczka od problemów poprzez zmianę miejsca zamieszkania, pracy czy otoczenia nie rozwiązuje niczego. Problemy często podążają za nami. Trwała zmiana zaczyna się znacznie głębiej – w naszym świecie wewnętrznym. To właśnie ta myśl stała się początkiem historii, którą chcę Ci opowiedzieć.
Zacznijmy jednak od początku. W tamtym okresie wydawało mi się, że to sam Bóg postanowił dać mi ważną lekcję życia. Moje obecne spojrzenie na tamte wydarzenia opisuję poniżej.
Moje spojrzenie po latach - Gdzie mieszka Bóg
Aktualizacja: 24 grudnia 2022 r.
Kiedy pisałem ten fragment w 2018 roku, patrzyłem na Boga zupełnie inaczej – jako na kogoś, kto istnieje poza człowiekiem. Dzisiaj rozumiem, że wiadomość pochodziła od mojego wewnętrznego Boga, który daje mi życie i mieszka we mnie.
Bóg mocno się na mnie wkurzył, ale jednocześnie pomagał mi przejść przez wszystkie zawirowania mojego życia i zrozumieć, dlaczego mam to, co mam oraz dlaczego żyję tak, a nie inaczej. Dzisiaj wiem, że tak naprawdę sam stworzyłem sobie tę rzeczywistość, aby doświadczać życia, i nie mam prawa nikogo za to winić. Oczywiście, jeśli w ogóle można powiedzieć, że Bóg kiedykolwiek się wkurza. Moje obecne spojrzenie na to doświadczenie opisuję poniżej.
Moje spojrzenie po latach - Czy Bóg ocenia i segreguje ludzi?
Aktualizacja: 17 lipca 2023 r.
Dzisiaj uważam, że Bóg na nikogo się nie złości, ponieważ jest istnieniem i obserwatorem. Nie ocenia ludzi ani nie dzieli ich na lepszych i gorszych.
Przekonanie o Bogu, który karze i wynagradza, postrzegam jako element systemów religijnych służących podporządkowywaniu człowieka. Raczej mojemu wewnętrznemu Bogu zrobiło się mnie żal, że jestem taką zagubioną owieczką, miotającą się w swoim życiu, która nie wie co ze sobą ma zrobić.
Bóg postanowił, mi pomóc i wysłał do mnie wiadomość, poprzez innych ludzi, zdarzenia, zbiegi okoliczności, której na początku nie umiałem odczytać.
Jak zmienić swoje życie? Zacznij od świata wewnętrznego
Każda historia ma swój początek. Moja zaczęła się pewnego majowego poranka.
Dzień, który zapamiętałem na całe życie
20 maja 2018 roku. Na długo zapamiętam ten dzień. Nie dlatego, że wydarzyło się coś spektakularnego. Wręcz przeciwnie. Był to zwyczajny poranek, który z czasem okazał się początkiem jednej z najważniejszych zmian w moim życiu.
Wszystko zaczęło się od pięknego majowego poranka. Cudowny śpiew ptaków, szum wiatru i jego orzeźwiający powiew wpadający przez otwarte okno balkonowe obudziły mnie. Dzień przywitał mnie niezwykle pogodnie, a ja odpowiedziałem mu uśmiechem i radością. Pomyślałem, że mam dużo szczęścia, mieszkając w tak wspaniałym miejscu wśród lasów, zieleni, ciszy, gdzie śpiew ptaków uspokaja człowieka.
Każdy ma swoje poranne rytuały. Ja również od nich zaczynam dzień. Po ich zakończeniu przyszedł czas, aby sprawdzić, jakie informacje dotarły na mój telefon. Subskrybuję wiele kanałów. Czasami zastanawiam się, po co. Przecież i tak nie mam czasu, aby to wszystko czytać, oglądać i słuchać. Kasuję więc kolejne wiadomości, mówiąc sobie: „Muszę się z tego wypisać”, ale z jakiegoś powodu nigdy tego nie robię.
To słowo „muszę” zaczyna mnie irytować. Przecież nic nie muszę. Mogę i chcę. To właśnie te słowa powinny towarzyszyć mi każdego dnia.
Nie wiedziałem jeszcze, że to początek czegoś większego
Nie przypuszczałem wtedy, że w ciągu jednego dnia sześć różnych osób i wydarzeń przekaże mi dokładnie tę samą lekcję. Dopiero wieczorem zrozumiałem, że wszystkie prowadzą do jednego wniosku.
Co próbujemy zmieniać, zamiast zacząć od siebie?
Każdy by chciał zmienić świat, ale nikt nie chce zmienić siebie
Przez długi czas wydawało mi się, że zmiana życia wymaga zmiany otoczenia, pracy czy ludzi wokół mnie. Nie wiedziałem jeszcze, że odpowiedź przyjdzie do mnie w zupełnie nieoczekiwany sposób – podczas jednego zwyczajnego dnia.
Moją uwagę przykuł live Mariusza z kanału „Odmładzanie na surowo” zatytułowany „Zacznij od siebie, a będziesz mógł zmienić świat”. To od niego rozpoczął się ten niezwykły dzień.
Później sięgnąłem po książkę Beaty Pawlikowskiej i przeczytałem kolejny dzień z kursu pozytywnego myślenia – lekcję „Adoptowałam siebie” z książki Idę własną drogą. Co prawda jest to książka skierowana głównie do kobiet, ale również mężczyźni znajdą w niej wiele wartościowych przemyśleń. Obecnie jest dostępna w księgarniach:
Codziennie staram się czytać, dlatego sięgnąłem po książkę Michała Wawrzyniaka „Nie interesuje mnie bycie zwykłym człowiekiem”. Czytam ją, ponieważ chcę zmienić swoje życie. Chcę stać się niezwykłym człowiekiem. Mam dość szarości, samotności i wegetacji. Tego dnia czytałem rozdział o egzystencji, czyli – jak mówi Michał – o tym, jak ogarnąć swoją kuwetę.
Następnie obejrzałem live Krzysztofa Paucha, świetnego lidera z branży MLM. Miałem kiedyś okazję z nim rozmawiać i uczestniczyć w jego szkoleniach. Tytuł transmisji brzmiał: „Nigdy nie jest za późno. Czy jesteś osobą przedsiębiorczą?”. Na koniec obejrzałem live Agnieszki Veduty zatytułowany „Zmiany w życiu zaczynają się od zmiany siebie”.
Co niszczy nasz świat wewnętrzny?
Ja natomiast uparcie broniłem się przed wprowadzeniem zmian, (tworząc) odbierając w swojej głowie myśli, które nie służyły mojemu rozwojowi. Wiesz, myśli tego typu: „nie dam rady”, „nie potrafię”, „nie umiem”, „nikt mnie nie lubi”, „nikt nie chce ze mną rozmawiać”, „nie jestem godny zaufania” i takie tam pierdoły i dyrdymały. Pozwoliłem sobie wmówić te wszystkie kłamstwa, a jeszcze, aby było ciekawiej, uwierzyłem w nie.
Zrobiłem to sam sobie i pozwoliłem na to innym, dając im przyzwolenie. Tak się dzieje, gdy człowiek ma małą świadomość życia, jest ignorantem, uznaje tylko siebie, uważa, że wszystko wie najlepiej, że jest najmądrzejszy oraz że pozjadał wszystkie rozumy. Taki byłem, dlatego nic dziwnego, że otrzymałem to, co sam sobie zamówiłem od świata.
Jak w takiej sytuacji możliwy jest postęp i rozwój? Przecież przez takie myślenie następuje degradacja życia, a nie rozwój. Na takiej drodze życia człowiek się cofa, zamiast iść do przodu. Bóg chce, abyśmy wzrastali w miłości! Pragnie tego, aby każdy człowiek rozwijał się i był szczęśliwy oraz odkrywał to, co nieznane w swoim życiu, zdobywając doświadczenie i mądrość. Celem naszym jest powrót do źródła, miejsca, z którego wyszliśmy.
Podstawowa zasada brzmi: „Czyń każdemu to, co chcesz, aby tobie uczyniono”, czyli – jednym słowem – nie wolno nikomu szkodzić. Mało tego, nie wolno nam szkodzić także samym sobie. Wszystko opiera się na naturalnym prawie, które jest sprawiedliwe dla każdego. Na prawie siewu i zbioru. Nikola Tesla powiedział, że jeśli będziesz myślał o życiu i świecie w kategoriach energii, wibracji i częstotliwości, zrozumiesz, jak działa świat i życie. Na tym poziomie wszystko jest rozliczane sprawiedliwie. Nikt nie jest w stanie od tego uciec. To jest wspaniałe.
Tak naprawdę chcę żyć lepiej, chcę, aby mi się powodziło, chcę być szczęśliwy, chcę, aby mnie kochano, ja też chcę kochać. Chcę być bogaty i godnie żyć. Chcę podróżować po świecie wtedy, kiedy i jeśli mam na to ochotę. Poznawać nowych i ciekawych ludzi. Czuć ekscytację i radość życia. Chcę smakować życia. Dlaczego więc tak nie jest? To paradoks, którego nie mogę pojąć. Zauważyłeś to także u siebie? Jestem przekonany, że znaczna większość ludzi boryka się z podobnymi przeżyciami i wyzwaniami w swoim życiu.
Warto zapamiętać!
Własny tekst
- To, co myślisz o sobie każdego dnia, stopniowo staje się sposobem, w jaki przeżywasz swoje życie.
- Nikola Tesla powiedział, że jeśli będziesz myślał o życiu i świecie w kategoriach energii, wibracji i częstotliwości, zrozumiesz, jak działa świat i życie
- To co zasiejesz, zbierzesz z nadwyżką.
Sześć bodźców, które odbierają wewnętrzny spokój
W jeden dzień otrzymałem sześć razy tę samą lekcję, ten sam temat do przemyślenia i zastosowania. Czy to przypadek? Dobrze, zgodzę się, że raz, może dwa razy – to jeszcze może być przypadek. Ale sześć razy? Tu już nie można mówić o przypadku ani zbiegu okoliczności. To był znak, przekaz mówiący mi, co mam zrobić i w jakim kierunku powinienem teraz podążać. Nie wierzę w przypadki. Wszystko ma jakiś cel. Wszystko czemuś służy. Wszystko kreujemy w naszym życiu naszymi myslami.
Jakiś czas temu postanowiłem zwracać uwagę na to, że
- Każda sytuacja, która przydarza mi się w życiu, jest lekcją,
- a każdy napotkany człowiek – nauczycielem.
Nie musi to być guru, człowiek sukcesu czy idol. Dla mnie nie są to ludzie do naśladowania. Często jest to zwykły człowiek, który może nas czegoś nauczyć, na przykład sprzedawca w sklepie. Moje obecne spojrzenie na to doświadczenie opisuję poniżej.
Moje spojrzenie po latach - Świat jest lustrem naszego wnętrza
Aktualizacja: 21 stycznia 2024 r.
Dzisiaj uważam, że inni ludzie są dla nas jak lustro, w którym dostrzegamy własne cechy, ułomności, przekonania, reakcje. Dostrzegamy także te dobre cechy, które warto pielęgnować i rozwijać. To, jak ich odbieramy, często mówi wiele o tym, co sami nosimy w swoim wnętrzu.
Co sprawiło, że zacząłem zmieniać swoje życie?
Czasami jedno wydarzenie potrafi zmienić sposób myślenia. U mnie nie było to jednak jedno wydarzenie, lecz sześć różnych osób, książek i sytuacji, które w ciągu jednego dnia przekazały mi dokładnie tę samą lekcję.
Moje sześć życiowych lekcji
Tego dnia sześć różnych osób, książek i wydarzeń przekazało mi tę samą lekcję. Każda z nich pokazywała problem z innej perspektywy, ale wszystkie prowadziły do jednego wniosku – prawdziwa zmiana zaczyna się od siebie.
Kiedy zrozumiałem, że problem nie jest na zewnątrz
Czego zatem nauczyłem się dzisiaj? A może inaczej – co sobie uświadomiłem i zrozumiałem? Świadomość, że czegoś mogę nie wiedzieć, jest początkiem poznania. Bardzo mnie zaskoczyło, że potrzebowałem aż sześciu uderzeń, aby zrozumieć ten przekaz. Dlaczego tak się stało? Ponieważ w moim umyśle nie było myśli, że istnieją rzeczy, których jeszcze nie wiem, a których mogę się nauczyć, pod warunkiem że będę uważnie obserwował siebie, swoje otoczenie i życie. Bóg i świat są cierpliwi, a mnie tej cierpliwości brakowało.
Bóg się nie śpieszy. Nie ma takiej potrzeby. Bóg jest obserwatorem życia. To człowiek wykazuje się niecierpliwością i ciągłym pośpiechem. Bóg jest istnieniem. My również powinniśmy nauczyć się doświadczać życia w chwili obecnej. Bóg najpierw daje nam delikatne sygnały, jakby mówił: „Obudź się, człowieku”. Jeśli ich nie dostrzegamy, daje nam coraz silniejsze bodźce – aż do skutku.
Michał pisze w swojej książce, że najpierw wpada nam do oka pyłek, później większy paproch, następnie drzazga. Potem otrzymujemy w plecy strzałę, a na końcu pod nogi zostaje rzucona kłoda, abyśmy się opamiętali albo wreszcie coś dostrzegli. Jeśli to nie pomoże, pozostaje jeszcze dół, do którego wpadamy i grzęźniemy nie tylko w nim, ale również w błocie, które sami stworzyliśmy. Zaczynamy panicznie się miotać, coraz bardziej oblepiając się tym błotem, aż w końcu taplamy się w nim całkowicie, niczym przysłowiowa świnia.
W momencie, gdy się zmęczymy, przestajemy rzucać się w tym błocie i wtedy wszystko zaczyna się zmieniać. To jest właśnie tak zwane odpuszczenie tego, co oferuje świat zewnętrzny. Wszystko dzieje się po to, abyśmy mogli się obudzić i dostrzec coś, co pozwoli nam zmienić swoje życie na takie, jakiego naprawdę pragniemy. Jeśli jednak nadal jesteśmy uparci, otrzymujemy kolejne ciosy, które mają nas obudzić.
Im szybciej się obudzimy, tym mniej cierpienia zaznamy na swojej drodze. Jak to zrobić? Trzeba się wyciszyć i posłuchać swojego wewnętrznego głosu. Co nam mówi? Wówczas możesz usłyszeć:
- „Zostaw to. To jest złe dla ciebie. Będziesz miał kłopoty”
- albo: „Super, idziesz dobrą drogą. Jesteś szczęśliwy i ludzie wokół ciebie również są szczęśliwi. Rób to dalej. Bądź słońcem, które oświetla innych.” Bądź zmianą, którą chcesz zobaczyć na świecie.
Jak myśli i przekonania wpływają na nasze życie?
Zastanawiałem się i doszedłem do pewnego wniosku. Czy chcesz zmienić swój świat? Zacznij od zmiany swojego świata wewnętrznego. Można to zrobić, zmieniając myśli, które pojawiają się w Twojej głowie. To właśnie myśl, która nieustannie krąży w moim umyśle, nadaje ton mojemu życiu. Ważne jest to, co myślę o sobie, o innych ludziach, o świecie, pieniądzach, miłości i wielu innych sprawach. To, o czym myślisz, ma ogromne znaczenie.
Myśli są jak nasiona, które zasiewasz. Wróci do Ciebie to, co zasiałeś, tylko zwielokrotnione – kilka, a nawet kilkadziesiąt razy. Jakie zatem myśli i uczucia wysyłasz w świat?
Michał ciekawie pisze o pracy z intencją i opisuje interesujące doświadczenie, o którym możesz przeczytać na stronie 56 jego książki. Można powiedzieć: kochaj i wysyłaj w świat miłość oraz wszystko, co dobre, a to wróci do Ciebie zwielokrotnione. Wyzwaniem naszych czasów jest jednak to, że praktycznie nie mamy własnych myśli. Trzeba wykonać nad sobą pracę, aby to zmienić. To już temat na inny artykuł. Czy myśli, które pojawiają się w naszej głowie, naprawdę są nasze?
Zmień sposób myślenia, a zmieni się Twoje życie
Zmień siebie, swoje wnętrze i wtedy zmienisz wszystko. Szukaj przykładów i inspiracji. Nie mówię o motywacji, ponieważ tę musisz odnaleźć w sobie. Jeśli jej nie masz własnej motywacji, niczego nie zmienisz. Nikt nie jest w stanie Ci jej dać. Pamiętasz powiedzenie. Konia można doprowadzić do wodopoju, ale nie zmusisz go, aby tej wody się napił. Ktoś może jedynie zainspirować Cię do działania. Na czym skupiasz swoją uwagę, to wzrasta. Materializuje się. I tym właśnie się stajesz. Stajesz się dokładnie tym, jakie myśli nosisz w swojej głowie.
- Jeśli skupisz się na zdrowiu, szczęściu, to będziesz to miał.
- Jeśli skupisz się na chorobie, będziesz doświadczał choroby.
- Jeśli skupisz się na brakach, ciągle będzie Ci czegoś brakowało i wciąż będziesz odczuwał niedosyt.
Trzeba mieć wizję samego siebie i swojego życia. Jaki chcę być dla siebie, swojej partnerki, dzieci, innych ludzi, swojego otoczenia i samego życia? A zatem, jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie.
Bądź zmianą, jaką chcesz zobaczyć w świecie.
To jest jak najbardziej realne i o wiele prostsze niż próba zmieniania kogokolwiek innego. Moje obecne spojrzenie na to doświadczenie opisuję poniżej.
Moje spojrzenie po latach - Możemy zmienić tylko siebie
Aktualizacja: 21 stycznia 2024 r.
Zmiany powinniśmy wprowadzać przede wszystkim dla siebie i w sobie.
- Próba zmieniania własnego życia wyłącznie po to, aby zadowolić innych, jest błędem i często prowadzi do frustracji.
- Próba zmieniania ludzi, także jest ogromnym błędem, gdyż stracisz mnóstwo swojego cennego czasu, który mógłbyś przeznaczy dla siebie, a i tak nikogo nie zmienisz, tylko popsujesz relacje.
Warto zapamiętać!
Własny tekst
Nie możemy zmienić innych ludzi. Możemy zmienić siebie i sposób, w jaki odpowiadamy na życie.
Akceptacja siebie to początek zmiany
Zaakceptowanie siebie jest ważnym krokiem na drodze do zmiany swojego życia. Jest, jak jest. Na tę chwilę inaczej być nie może. Trzeba zrobić porządek z samym sobą. Zmienić siebie. Tak, trzeba to sobie powiedzieć: „Ja muszę”. Stop! Nic nie muszę – chcę! Ja chcę zmienić siebie! Ja zmieniam siebie. Będę do tego dążył. Ja chcę to zmienić. Ja chcę zmienić swoje życie. Ja zmieniam swoje życie. Robię to teraz i każdego dnia, żyjąc w teraźniejszości.
– Czy masz wielką potrzebę zmiany? – zapytałem siebie.
– Tak, mam!
– Włóż zatem w to wysiłek.
To wysiłek mentalny. Nie jest prosty. Dlaczego? Ponieważ większość ludzi jest intelektualnie leniwa. Po prostu im się nie chce. Piwo, telewizor i kanapa im wystarczają. Czy ja też taki jestem? – zadałem sobie pytanie.
OK, zostawmy innych ludzi. Ale co właściwie mamy zmienić? Myślenie! Aby zmienić swoje myśli, trzeba zmienić zapisy w mózgu – te, które znajdują się w naszych neuronach. To one decydują jak myślę, jaką mam postawę i patrzenie na życie.
– Czy Tobie chce się zmienić? – zapytałem sam siebie.
Zostaw innych ludzi. To świat zewnętrzny. To iluzja. Jeśli są szczęśliwi z tego powodu, to nic mi do tego. A jeśli nie są szczęśliwi? Też nic mi do tego. To ich życie, nie moje. Nie zmienię ich, jeśli sami tego nie będą chcieli. Każdy sam musi zmieniać siebie. Tu nie chodzi o nich. Tu chodzi o mnie.
Mówię sobie: „Ty również w pewnym sensie do nich należałeś”. Coś mi powiedziało: „Obudź się!”. I się obudziłem. Zobaczyłem inny świat, który przez cały czas był obok mnie, a nawet we mnie, lecz wcześniej go nie dostrzegałem, gdyż miałem oczy, które nie widziały, uszy, które nie słuchały.
Czy Ty chcesz się zmienić? Czy szukasz swojej drogi? Szukasz swojego miejsca na ziemi? Pragniesz szczęścia i szukasz inspiracji i pomysłu na życie?
– Tak, szukam.
– No to do roboty! Przestań stękać i narzekać, jaki to świat jest niedobry dla Ciebie. To Ty jesteś do dupy i spowalniasz jego rozwój.
To mnie zabolało, gdy sobie to uświadomiłem.
Zaakceptuj miejsce, w którym obecnie jesteś
Zacząłem zastanawiać się nad swoim życiem i postanowiłem spisać swój stan gry. Michał mówi, że trzeba określić miejsce i przestrzeń, w których obecnie jesteśmy – co mamy, kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy..
– Czy życie jest grą? Ciekawe pytanie. Uważam, że tak. Życie tutaj na Ziemi przypomina grę, z tą różnicą, że na początku nie znamy jej zasad. Dopiero z czasem potrzebujemy je odkryć, zrozumieć i nauczyć się według nich żyć.
Ważne jest jednak to, co jest istotne dla Ciebie. Trzeba zrobić przystanek – STOP. Zatrzymać się w tym wyścigu szczurów, w gonitwie za marnością tego świata. Wziąć głęboki oddech i zastanowić się, czy jestem zadowolony z tego, co mam, oraz dokąd to wszystko mnie prowadzi. Często okazuje się, że budzimy się z ręką w nocniku i stwierdzamy: „Po co to było? Po co tyle się męczyłem? Czy było warto?”. Tak, zawsze było warto!
Mamy pretensje do wszystkich i do całego świata, tylko nie do siebie. Przecież ja jestem cacy. Ha, ha… Koń by się uśmiał. Bo co z tego, że powiesz, iż się starałeś i zarabiałeś pieniądze? Sądzisz, że to wystarczy? To bzdura. To bieg w iluzoryczny świat, który jest pusty i nic niewart. Szczęście jest składową wielu elementów. Liczy się nie tylko to, co masz, czym dysponujesz i jaki jest Twój stan majątkowy. Znacznie ważniejsze są relacje z samym sobą i z innymi ludźmi. Zacząłem nad tym wszystkim rozmyślać i wszystko spisywać.
Mijają kolejne dni…
Już wiem, w którym miejscu jestem. Przynajmniej tak mi się wydaje. Teraz warto usiąść i wszystko spisać.
Czego tak naprawdę chcę od życia? Jakim chcę być człowiekiem? Jak chcę żyć? Co chcę robić? Jaką mam wizję samego siebie? Jakie myśli powinienem zmienić? Co jest moim głównym celem w tym życiu?
To jest bardzo ważne. Chodzi po prostu o to, aby wiedzieć, czego naprawdę chcemy. Gdy wiemy, czego chcemy, wiemy również, co chcemy zmieniać i nad czym pracować.
– Czego chcesz?
– Chcesz poprawić relacje z samym sobą, z żoną lub mężem, dziećmi, rodziną czy przyjaciółmi?
Tak. Chcę poprawić swoje życie. Chcę lepiej zarabiać. Chcę robić to, co lubię. Chcę zmienić dom. Ale tak naprawdę najbardziej chcę zmienić samego siebie. Bo gdy zmienię siebie, zmieni się świat wokół mnie.
Jak zmienić swoje życie od środka?
Każda trwała zmiana zaczyna się od wnętrza człowieka. Zanim zmienisz swoje otoczenie, warto zastanowić się, jakie myśli, przekonania i nawyki warto zmienić w sobie.
Określ, czego naprawdę oczekujesz od życia
Każdy aspekt tego, czego chcę od życia, powinien być rozpatrywany pod kątem tego, co musiałoby się wydarzyć, abym był naprawdę szczęśliwy. Szybko zauważyłem, że trzeba działać na wielu płaszczyznach. Ja podzieliłem swoje życie na osiem kategorii:
- Świadomość i rozwój osobisty oraz duchowy – to najważniejszy obszar, dlatego znalazł się na pierwszym miejscu. Podnoszenie swoich wibracji, wzrastanie w radości i miłości oraz przenoszenie siebie na wyższy poziom świadomości. To jest główny cel życia
- Zdrowie i sprawność fizyczna – chory człowiek ma tylko jedno marzenie – Jak być zdrowym – myśli przede wszystkim o tym, aby przestało boleć. Inne sprawy nie mają żadnego znaczenia, są po prostu drugorzędne
- Partnerka – przez życie łatwiej iść we dwoje niż samotnie.
- Biznes – pieniądze trzeba w jakiś sposób zarabiać. Są potrzebne jako narzędzie do opłacania różnych rzeczy, których na co dzień potrzebujemy.
- Finanse – warto je uporządkować, aby nie wydawać więcej, niż się zarabia. Ważne jest również, aby nie kupować rzeczy wynikających wyłącznie z chwilowych zachcianek czy niskich pobudek.
- Otoczenie, czyli środowisko, w którym żyję – chcę mieć wokół siebie wartościowych ludzi, najlepiej świadomych i pełnych miłości. Nie bez powodu mówi się: „Z kim przystajesz, takim się stajesz”.
- Czas dla siebie – podróże, relaks i wypoczynek. Trochę zabawy również jest potrzebne. Naszym kierunkiem rozwoju powinno być szczęście i wzrastanie w miłości. Reszta ma znaczenie drugorzędne.
- Relacje z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi – trzeba umieć rozmawiać i żyć z innymi w pokoju.
Wiem, że te zmiany będą wymagały nowego podejścia do samego siebie, do innych ludzi, do Boga (Kim jest Bóg i gdzie mieszka? Trzeba się nad tym zastanowić), do życia, do tego, co już wiem, czego jeszcze muszę się dowiedzieć i co potrzebuję poznać.
Wszelkie poznanie, a inaczej mówiąc – każda zmiana – zaczyna się od świadomości, zdobywania wiedzy i zrozumienia jej poprzez doświadczenie. Jeśli nie masz świadomości, nie zmienisz się. To właśnie świadomość jest kluczem do zmian.
Tutaj wchodzimy w temat czterech zakresów kompetencji, ale o tym napiszę w innym artykule. Ważne jest to, aby być otwartym na zmiany, ponieważ życie nieustannie się zmienia. Nigdy nie jest dokładnie tak samo.
Oczywiście uświadomienie sobie, czego chcę w tych ośmiu obszarach życia, nie oznacza, że od razu wszystko zmienię. Trzeba wybrać jedną dziedzinę, która najbardziej nam doskwiera, i od niej zacząć zmieniać swoją rzeczywistość. Pozostałe obszary możemy rozwijać stopniowo, gdy znajdziemy na to przestrzeń w swoim życiu.
Nie do końca zgadzam się z niektórymi mentorami, którzy twierdzą, że należy jednocześnie wprowadzać zmiany we wszystkich tych dziedzinach. Moim zdaniem jest to bardzo trudne. W każdej z nich poświęcamy wtedy zbyt mało uwagi, aby nastąpiły realne zmiany, a przecież doba ma tylko 24 godziny.
Warto zapamiętać!
Własny tekst
Nie musisz zmieniać całego życia jednocześnie. Wybierz jeden ważny obszar i zacznij od małego kroku.
Zacznij od małych zmian
Krzysztof mówi, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć zmieniać swoje życie. Są osoby ludzie, którzy nawet w wieku 80 lat chcą czegoś nowego od życia, pracują nad sobą i zmieniają swoje życie. Wszystko jest możliwe. Aby zmieniło się nasze życie i świat wokół nas, musimy najpierw zmienić siebie – swoje myślenie, mentalność, nastawienie, postawę i podejście do życia.
Trzeba wyłączyć tryb roszczeniowy, jakby coś nam się od kogoś należało albo jakby ktoś był nam coś winien. Nic z tych rzeczy. Każdy ma swoje życie i każdy chce je przeżyć po swojemu. Mnie również zajęło dużo czasu, aby to zrozumieć.
Agnieszka powiedziała: „Jeśli chcesz zmienić swoje życie, trzeba zmienić swoją duszę i umysł”. Jest w tym dużo prawdy. Moje obecne spojrzenie na to doświadczenie opisuję poniżej.
Moje spojrzenie po latach - Czy trzeba zmieniać Duszę?
Aktualizacja: 01 marca 2022 r.
Zmieniać Duszy nie trzeba, tylko zmienić zmienione ego, a Dusza podąży za tą zmianą
Trzeba porozmawiać ze sobą. Dobrze to ujęła Pani Beata –Trzeba adoptować siebie, zaakceptować siebie takim, jakim się jest. Gdyż, każdy praktycznie, a na pewno znaczna większość z nas ma w sobie takie wystraszone i zagubione dziecko, które się wszystkiego boi -. Proste? No nie do końca. Dla mnie nie jest to do końca jasne, bo czymże jest to małe dziecko i jeszcze zagubione. Kto jest mi w stanie na to odpowiedzieć?
Zrozumienie, że my to nie tylko ja, ale że jest we mnie małe zagubione i jeszcze wystraszone dziecko, które trzeba przygarnąć i pokochać, nie jest proste. Dla mnie jest to literacką fikcją. Zresztą wszystko co nowe odbieramy z niedowierzaniem i z przymrużeniem oka. Z czasem nabywamy większej świadomości i głębszego zrozumienia. Może to kiedyś zrozumię.
Świat zewnętrzny odzwierciedla świat wewnętrzny
To, jak postrzegamy świat i innych ludzi, często jest odbiciem naszych własnych myśli, przekonań i emocji. Gdy zaczynamy zmieniać siebie, stopniowo zmienia się również sposób, w jaki doświadczamy otaczającej nas rzeczywistości.
Dlaczego życie pokazuje nam to, co nosimy w sobie?
Warto zapamiętać!
Cytat z Biblii
Musi umrzeć stary człowiek z sercem kamiennym, aby mógł narodzić się nowy człowiek z sercem mięsistym
Wprowadzanie zmian wymaga działania zgodnie z metodą Kaizen, czyli metodą małych kroków. Każdego dnia, systematycznie i konsekwentnie, nawet wtedy, gdy nam się nie chce. Nie odpuszczę. Gdybym odpuścił, byłoby to tak, jakbym zrezygnował z realizacji swoich marzeń. Byłaby to również zdrada samego siebie.
Każda zmiana wewnętrzna pociąga za sobą zmianę tego, co na zewnątrz. Twoja stara konstrukcja i stara tożsamość muszą umrzeć, aby mogły narodzić się na nowo. Biblia ujmuje to w następujący sposób: Musi umrzeć stary człowiek z sercem kamiennym, aby mógł narodzić się nowy człowiek z sercem mięsistym. Dzisiaj nie będę tego głębiej rozwijał.
Podsumowanie – pierwszy krok należy do Ciebie
- Każdy ma swój czas i do każdego docierają różne przekazy, wskazujące, co ma zrobić w życiu. Trzeba umieć je odczytać. Ignorowanie tych przekazów jest dużym błędem, który może prowadzić do życiowych katastrof, bólu i cierpienia. Odczułem to bardzo mocno na własnej skórze. Teraz staram się być bardziej uważny.
- Jeśli już odkryjesz, czego chcesz, musisz mieć świadomość, że naprawdę tego pragniesz. Jeżeli nie rozumiesz, że chcesz zmienić jakiś aspekt swojego życia, to nic się nie zmieni, ponieważ nawet nie wiesz, że chcesz coś zmienić. Po prostu nie wiesz, czego nie wiesz. Nie masz i nie odczuwasz takiej potrzeby, mimo że życie daje Ci w kość, wyciska z Ciebie ostatnie soki, bije po głowie i obdziera ze skóry. Ty natomiast wciąż szukasz rozwiązań w świecie zewnętrznym. Tam ich nie ma. Rozwiązania są wewnątrz nas.
- Trzeba zaakceptować siebie i przestać plotkować i krytykować siebie oraz innych. Powiedzieć sobie: jestem, jaki jestem oraz jest, jak jest. Od dziś będę stawał się coraz lepszym człowiekiem – dla siebie i dla innych. Możesz przyjąć za swoją również biblijną zasadę: Będę postępował z innymi tak, jak chciałbym, aby inni postępowali ze mną.
- Uświadom sobie, co masz i w jakim miejscu swojego życia obecnie jesteś.
- Czego chcesz? Stwórz wizję siebie, swojego życia i zmian, które chcesz wprowadzić. Zastanów się, co sprawi, że będziesz czuł się szczęśliwy i spełniony, miał wewnętrzną moc i żył w dostatku. Okazuje się, że trzeba działać w kilku sferach życia: zdrowiu, kondycji fizycznej, relacjach z partnerką, przyjaciółmi i rodziną, biznesie, finansach, środowisku oraz poszerzać swoją świadomość i rosnąć w rozwoju osobistym oraz duchowym. Chociaż z tym przynajmniej na początku nie do końca się zgodzę, ponieważ wielu srok za ogon nie da się złapać naraz – uciekną wszystkie. Lepiej wybrać jedną, najważniejszą rzecz i od niej rozpocząć zmiany. Ustalić jeden cel i konsekwentnie się go trzymać.
- Szukaj własnej motywacji, inspiracji i sposobów działania. Miej jednak świadomość, że wszystkiego nie zmienisz od razu. Niestety doba ma tylko 24 godziny. Dlatego zacznij od tego, co najważniejsze. Najpierw jednak spisz, czego naprawdę chcesz, bo dopóki tego nie zrobisz, sam nie będziesz tego do końca wiedział. Inspiracji możesz szukać u innych, ale motywację musisz znaleźć w sobie. To właśnie ten wewnętrzny ogień pozwala nam wytrwać i działać.
- Największej zmiany, według mnie, trzeba dokonać w sposobie myślenia oraz nauczyć się świadomie koncentrować swoją uwagę na tym, czego naprawdę chcesz od życia, a nie na tym, czego nie chcesz. Następnie odłączyć się od narracji świata zewnętrznego, który każdego dnia wkłada nam do głowy złe i destrukcyjne myśli oraz strach przed życiem.
FAQ - Pytanie i odpowiedzi do posta, jak zmienić swoje życie
Jak zacząć zmieniać swoje życie?
Najlepiej zacząć od przyjrzenia się własnym myślom, przekonaniom i nawykom. To one w dużej mierze wpływają na decyzje, które podejmujemy każdego dnia.
Czy można zmienić swoje życie bez zmiany sposobu myślenia?
Trwała zmiana jest trudna bez zmiany sposobu myślenia. Nawet jeśli zmienimy pracę, miejsce zamieszkania czy otoczenie, stare przekonania często prowadzą do powtarzania tych samych schematów.
Dlaczego świat zewnętrzny odzwierciedla świat wewnętrzny?
To, jak postrzegamy ludzi i wydarzenia, często wynika z naszych własnych przekonań, emocji i doświadczeń. Zmieniając siebie, zaczynamy inaczej odbierać rzeczywistość.
Od czego najlepiej rozpocząć zmianę swojego życia?
Zacznij od określenia, czego naprawdę oczekujesz od życia, a następnie wybierz jeden obszar, nad którym chcesz pracować. Małe, systematyczne kroki są łatwiejsze do utrzymania niż próba zmiany wszystkiego naraz.
Czy trzeba zmieniać wszystko jednocześnie?
Nie. W artykule pokazuję, że lepiej skupić się na jednym obszarze życia i stopniowo rozszerzać zmiany na kolejne.
Dlaczego akceptacja siebie jest ważna?
Akceptacja siebie nie oznacza rezygnacji z rozwoju. Jest punktem wyjścia do świadomego wprowadzania zmian i budowania życia zgodnego z własnymi wartościami.
Czy zmiana życia jest możliwa w każdym wieku?
Wiek nie przekreśla możliwości rozwoju. Najważniejsza jest gotowość do nauki, refleksji i konsekwentnego działania.
A Ty? Co było momentem, który najbardziej wpłynął na zmianę Twojego życia? Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu.
Co zmieniło się w moim myśleniu
Moje spojrzenie po latach - Czas na refleksje.
Aktualizacja: 20 września 2020 r.
Patrząc z perspektywy czasu, a minęło już dwa lata i cztery miesiące, śmieję się sam z siebie. Oczywiście wtedy nie było mi do śmiechu. Dzisiaj bardzo się cieszę z tego doświadczenia. Było dużo bólu i cierpienia, to mnie zahartowało. Wiele się przez ten czas nauczyłem, ale również dużo czasu poświęciłem na zdobywanie wiedzy, która okazała się nieskuteczna, błędna lub wprowadzająca w błąd.
Moje spojrzenie po latach -
Aktualizacja: 24 grudnia 2022 r.
Dzisiaj rozumiem, że wiadomość pochodziła od mojego wewnętrznego Boga, który daje mi życie i mieszka we mnie.
Warto zapamiętać/Moje spojrzenie po latach/Pytanie do Ciebie/Cytat do refleksji
Biblia
Dzisiaj rozumiem, że wiadomość pochodziła od mojego wewnętrznego Boga, który daje mi życie i mieszka we mnie.
Tytuł nagłówka
Opis treści
Zapraszam do sklepu ogrodniczego: https://owocraju.pl, oraz na blog https://glosnatury.pl