Wielu ludzi zadaje sobie pytanie, jak zmienić swoje życie, jednak niewielu zastanawia się, od czego naprawdę warto zacząć. Przez wiele lat sam szukałem odpowiedzi na ten temat, ale szukałem w świecie zewnętrznym. Dzisiaj wiem, że największy wpływ na nasze życie mają nie okoliczności, lecz sposób myślenia, przekonania, postawa oraz relacja z samym sobą.
Historia, którą za chwilę przeczytasz, nie jest poradnikiem ani gotową receptą na sukces. To zapis moich własnych doświadczeń, przemyśleń i wniosków, do których dochodziłem przez wiele, wiele lat. Mam dużą nadzieję, że pomoże Ci spojrzeć na własne życie z zupełnie innej perspektywy i stanie się inspiracją do rozpoczęcia własnej zmiany.
Dawno temu zauważyłem, ale dopiero po latach zrozumiałem, że np. ucieczka od problemów przez zmianę miejsca zamieszkania, zmianę otoczenia nie zmienia życia. problemy podążają za człowiekiem, bez względu gdzie mieszka. Trwała zmiana życia zaczyna się znacznie głębiej – w naszym własnym świecie wewnętrznym. To właśnie nasze myśli, przekonania i sposób postrzegania rzeczywistości wpływają na decyzje, relacje i codzienne wybory. Zanim zaczniemy zmieniać świat wokół siebie, warto przyjrzeć się temu, co dzieje się dziej w nas samych w naszym środku, naszego wewnętrznego świata.
Dzisiaj już po części rozumiem, czym jest świat wewnętrzny. Zacznijmy jednak od początku. Lekcja ta, tak myślę, pochodzi bezpośrednio od samego Boga Dopisek 24 grudnia 2022 r.: Dzisiaj wiem, że od Boga, który jest we mnie, od mojego Boga. Bóg mocno się na mnie wkurzył, ale jednocześnie pomagał mi przez te wszystkie zawirowania mojego życia przejść i zrozumieć, dlaczego mam to, co mam, dlaczego żyję, tak jak żyję. Dzisiaj wiem, że tak naprawdę sam sobie to wszystko stworzyłem, aby doświadczać życia i nie mam prawa za to nikogo winić.
Oczywiście, jeśli można mówić o tym, że Bóg kiedykolwiek się wkurza Dopisek dnia 17 lipca 2023 roku: Bóg na nikogo się nie wkurza, gdyż jest istnieniem. Nikogo nie ocenia i nikogo nie wynagradza. To jest tylko wymysł rzekomych „władców religii”, którzy chcą aby człowiek był ich niewolnikiem. Człowiek, przynajmniej większość ludzi o tym nie wie, że są niewolnikami systemu kościelnego. Raczej może mojemu wewnętrznemu Bogu zrobiło się mnie żal, że jestem taką zagubioną owieczką, miotającą się w swoim życiu, która nie wie co ze sobą ma zrobić. Postanowił (Mój Bóg wewnętrzny), mi pomóc i wysłał do mnie wiadomość, poprzez innych ludzi, zdarzenia, zbiegi okoliczności, której na początku nie umiałem odczytać.
Swój świat wewnętrzny niszczymy sami oraz pozwalamy innym, aby go niszczyli
Ja natomiast uparcie broniłem się przed wprowadzeniem zmian, tworząc w swojej głowie myśli niesłużące rozwojowi. Wiesz myśli tego typu: nie dam rady, nie potrafię, nie umiem, nikt mnie nie lubi i nie chce ze mną rozmawiać, nie jestem godny zaufania i takie tam pierdoły i dyrdymały. Pozwoliłem sobie wmówić te wszystkie kłamstwa i jeszcze, aby było ciekawiej, uwierzyłem w nie. Zrobiłem to sam sobie i pozwoliłem na to innym, dając im przyzwolenie. Tak się dzieje, jak człowiek ma małą świadomość życia, jest ignorantem, uznający tylko siebie, że wszystko wie najlepiej oraz który pozjadał wszelkie rozumy. Taki byłem, także nic dziwnego, że otrzymałem to co sobie sam zamówiłem od świata.
Jak w takiej sytuacji możliwy jest postęp i rozwój? Przecież przez takie myślenie następuje degradacja życia, a nie rozwój. Cofamy się na takiej drodze życia. Bóg chce, abyśmy wzrastali w miłości! Pragnie, aby każdy człowiek rozwijał się i był szczęśliwy, ale według określonych zasad i odkrywał to, co nieznane w swoim życiu, nabywał doświadczenia i mądrości.
Podstawowa zasada to „Czyń każdemu to, co chcesz, aby tobie uczynili”, czyli jednym słowem nie wolno nikomu szkodzić. Mało tego, nie wolno nam szkodzić także samemu sobie. Wszystko opiera się na naturalnym prawie, które jest sprawiedliwe dla każdego. Nikola Tesla powiedział, że jeśli będziesz myślał o życiu i o świecie w kategoriach energii, wibracji i częstotliwości zrozumiesz, jak działa świat i zrozumiecie życie. Na tym poziomie wszystko jest rozliczane sprawiedliwie. Nikt nie jest w stanie od tego uciec.
Tak naprawdę chcę żyć lepiej, chcę, aby mi się powodziło, chcę być szczęśliwy, chcę, aby mnie kochano, ja też chcę kochać. Chcę być bogaty i godnie żyć. Chcę podróżować po świecie wtedy, kiedy i jeśli mam na to ochotę. Poznawać nowych i ciekawych ludzi. Czuć ekscytację i radość życia. Chcę smakować życia. To, dlaczego tak nie jest? Paradoks, którego nie mogę pojąć. Zauważyłeś to, także u siebie? Jestem przekonany, że znaczna większość ludzi boryka się z podobnymi przeżyciami i wyzwaniami w swoim życiu.
Dlaczego zmiana życia zaczyna się od świata wewnętrznego?.
No dobrze. Tematem przewodnim dzisiejszego przesłania dla mnie jest: „Chcesz zmienić świat zewnętrzny? Zacznij od zmiany swojego świata wewnętrznego!”. Dzisiaj jest 20 maja 2018 r., na długo zapamiętam ten dzień. Wszystko rozpoczęło się już z samego pięknego poranku. Cudowny śpiew ptaków, szum wiatru i jego orzeźwiający powiew dostający się przez otwarte okno balkonowe obudziły mnie. Dzień mnie miło przywitał, a ja również przywitałem ten dzień z uśmiechem i radością. Pomyślałem, że mam dużo szczęścia, mieszkając w tak wspaniałym miejscu.
Każdy ma swoje poranne rytuały. Ja również zaczynam od nich dzień. Po ich wypełnieniu przyszedł czas na sprawdzenie, jakie informacje dzisiaj przyszły ze świata na komórkę. Subskrybuję wiele kanałów. Czasami zastanawiam, po co? Przecież i tak nie mam czasu, aby to wszystko czytać, oglądać i słuchać, zatem wszystko po kolei kasuję, mówiąc sobie, muszę się wypisać, ale z jakiegoś powodu tego nie robię. To słowo „muszę”, zaczyna mnie irytować i wkurzać. Przecież nic nie muszę. Mogę i chcę. To są słowa, które powinny mi towarzyszyć każdego dnia.
Reklama
Sprzedawaj w systemie Full Dropshippingu
Pełne wsparcie w obsługi klienta dla naszych partnerów, współpracujących w systemie Full Dropshippingu
Zacznij od swojego podwórka, aby zmienić świat.
Moją uwagę przykuł Live Mariusza z Odmładzanie na surowo pod tytułem. – Zacznij od Siebie, a będziesz mógł zmienić świat -. Od tego zaczął się ten niesamowity dzień. Później lektura książki pani Beaty Pawlikowskiej kolejny dzień z kursu pozytywnego myślenia lekcja: Adoptowałam Siebie z książki „Idę własną drogą”. Co prawda jest to książka dla kobiet, ale mężczyźni też znajdą w niej coś ciekawego. Obecnie jest dostępna w księgarniach:
Codziennie trzeba czytać, dlatego sięgam po książkę Michała Wawrzyniaka – „Nie interesuje mnie bycie zwykłym człowiekiem”. Czytam ją, ponieważ chcę zmienić swoje życie. Chcę być niezwykłym człowiekiem. Mam dość szarości, samotności i wegetacji. Dzisiaj czytałem rozdział o egzystencji, czyli jak to mówi Michał, jak ogarnąć swoją kuwetę.
Następnie Live z Krzysztofem Pauch, Świetny top lider z branży MLM. Miałem kiedyś możliwość z nim rozmawiać i uczestniczyć w jego szkoleniach. Tytuł przekazu: Nigdy nie jest za późno. Czy jesteś osobą przedsiębiorczą?. Na koniec Live Agnieszki Veduty: Zmiany w życiu, zaczyna się od zmiany Siebie.
6 bodźców od świata jednego dnia, po to, abym się obudził.
W jeden dzień otrzymałem sześć razy tą samą lekcję, ten sam temat do przemyślenia i zastosowania. Czy to przypadek? Ok. zgodzę się, że raz, może dwa to będzie przypadek, ale 6 razy? Tu już nie można mówić o przypadku i zbiegu okoliczności. To jest znak, to jest przekaz, który mówi, co mam zrobić i w jakim kierunku obecnie mam iść. Nie wierzę w przypadki. Wszystko ma jakiś cel, wszystko czemuś służy.
Jakiś czas temu postanowiłem zwracać uwagę na to, że każda sytuacja, która mi się przydarza w życiu to lekcja, a każdy napotkany człowiek to nauczyciel. Nie musi być guru, człowiek sukcesu, czy idol. Często jest to zwykły człowiek, który może nas czegoś nauczyć, np. sprzedawca ze sklepu. (Dopisek 21 stycznia 2024r: Każdy człowiek jest dla nas lustrem, w którym widzimy odbicie swoich cech charakteru, widzimy siebie, gdyż to, co projektuje nasz mózg, czy umysł jest hologramem, iluzją. Widzimy to, co sami projektujemy w swojej głowie).
Mam już zrozumienie, że świat wewnętrzny jest drogą do zmiany świata zewnętrznego.
Czego zatem nauczyłem się dzisiaj? Może inaczej, co sobie uświadomiłem i zrozumiałem? Świadomość, że czegoś mogę nie wiedzieć, jest początkiem poznania. Bardzo mnie zaskoczyło, że potrzebowałem otrzymać sześć uderzeń, by zrozumieć przekaz. Dlaczego tak? Nie miałem w swoim umyśle, myśli, że są rzeczy, których nie wiem, a mogę się ich nauczyć pod warunkiem, że obserwuję siebie, otoczenie i życie. Bóg i świat są cierpliwi. Bóg się nie śpieszy, nie ma takiej potrzeby, to człowiek wykazuje się niecierpliwością i pośpiechem. Bóg jest istnieniem. My też powinniśmy się nauczyć, jak doświadczać życie w teraz.
Bóg naszego jestestwa, najpierw daje nam delikatnie sygnały, mówiąc – obudź się człowieku. Jeśli tego nie słyszymy, daje mocniejszy bodziec, aż do skutku. Michał pisze w swojej książce, że najpierw wpada nam do oka pyłek później większy paproch, następnie drzazga, potem otrzymujemy w plecy strzałę, a na końcu pod nogi rzucana jest kłoda, abyśmy się opamiętali lub coś zobaczyli.
Jeśli to nie pomoże, pozostaje jeszcze dół, do którego wpadamy i grzęźniemy nie tylko w dole, ale w błocie, które sami stworzyliśmy, motając się panicznie w tym dole, oblepiając się błotem, w którym taplamy się w całkowicie, jak ta przysłowiowa świnia. W momencie, gdy się zmęczymy, to przestajemy się w tym błocie rzucać, wszystko wówczas się zmienia. To jest tak zwane odpuszczenie, tego co oferuje świat zewnętrzny.
Wszystko jest po to, abyśmy mogli się obudzić i zobaczyć coś, co pozwoli nam zmienić swoje życie na takie, jakie chcemy, aby było. Jeśli jednak jesteśmy uparci, dostajemy ciosy, które mają nas obudzić. Im szybciej się obudzimy, tym mniej cierpienia zaznamy na swej drodze. Jak to zrobić? Trzeba się wyciszyć i posłuchać swego wewnętrznego głosu, co on nam mówi. Wówczas usłyszysz: ’Zostaw to, to jest złe dla ciebie, będziesz miał kłopoty’ lub ’Super, idziesz dobrą drogą, jesteś szczęśliwy i ludzie wokół ciebie są szczęśliwi. Rób to dalej. Bądź słońcem, które oświetla innych.
Jakie są myśli w Twojej głowie? Jaka jest Twoja postawa?
Zastanawiałem się i pomyślałem. Czy chcesz zmienić swój świat? Zacznij od zmiany swojego świata wewnętrznego, a można to zrobić, zmieniając myśli, które pojawiają się w głowie. To myśl, która krąży mi po głowie, cały czas nadaje ton mojego życia. Ważne jest to, co myślisz o sobie, o innych ludziach, świecie, pieniądzach, miłości i wielu innych rzeczach. To, o czym myślisz, ma duże znaczenie. Myśli są jak nasionka, które zasiewasz. Do Ciebie wróci to, co zasiałeś, tylko powiększone kilka lub kilkadziesiąt razy. Jakie zatem myśli i uczucia wysyłasz w świat?
Michał ciekawie mówi o pracy z intencją, opisuje nawet interesujące doświadczenie, o którym możesz przeczytać na stronie 56 jego książki. Można powiedzieć, kochaj i wysyłaj w świat miłość i wszystko, co dobre, a to do Ciebie wróci zwielokrotnione. Wyzwaniem w dzisiejszych czasach jest to, że praktycznie nie mamy swoich myśli w głowie. Trzeba wykonać pracę, aby to zmienić. To już temat na inny artykuł. Jak mieć własne myśli w głowie?
Zawsze jest dobry czas na zmiany, aby zmienić swoje życie.
Krzysztof Mówi, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć zmieniać swoje życie. Są osoby ludzie, którzy w wieku 80 lat chcą czegoś nowego od życia, pracują nad tym i zmieniają swoje życie. Wszystko jest możliwe. Aby zmieniło się nasze życie wokół nas, musimy najpierw zmienić siebie, swoje myślenie, mentalność, nastawienie, postawę i podejście do życia. Trzeba wyłączyć tryb roszczeniowy, jakby się coś nam należało od kogoś lub jakby ktoś jest nam coś winny. Nic z tych rzeczy. Każdy ma swoje życie i każdy chce je przeżyć po swojemu. Mnie zajęto dużo czasu, aby to zrozumieć.
Agnieszka powiedziała, „Jeśli chcesz zmienić swoje życie, trzeba zmienić swoją duszę i umysł”. Jest w tym dużo prawdy. (Dopisek z dnia 01.03.2022 r. Zmieniać Duszy nie trzeba, tylko zmienić zmienione ego, a Dusza podąży za tą zmianą). Trzeba porozmawiać ze sobą. Dobrze to ujęła Pani Beata –Trzeba adoptować siebie, zaakceptować siebie takim, jakim się jest. Gdyż, każdy praktycznie, a na pewno znaczna większość z nas ma w sobie takie wystraszone i zagubione dziecko, które się wszystkiego boi -. Proste? No nie do końca. Dla mnie nie jest to do końca jasne, bo czymże jest to małe dziecko i jeszcze zagubione. Kto jest mi w stanie na to odpowiedzieć?
Zrozumienie, że my to nie tylko ja, ale że jest we mnie małe zagubione i wystraszone dziecko, które trzeba przygarnąć i pokochać, nie jest proste. Dla mnie obecnie jest to literacką fikcją. Zresztą wszystko co nowe odbieramy z niedowierzaniem i z przymrużeniem oka.
Akceptacja siebie. Jestem, jaki jestem i jest, jak jest.
Zaakceptowanie siebie jest ważne na drodze do zmian naszego życia. Jest, jak jest. Inaczej być na razie nie może. Trzeba zrobić porządek ze sobą . Zmienić siebie, tak trzeba to sobie powiedzieć, Ja muszę. Stop – nic nie muszę – chcę! Ja chcę zmienić siebie! Ja zmieniam siebie. Będę do tego dążył. Ja chcę to zmienić. Ja chcę zmienić swoje Życie. Ja zmieniam swoje życie, robię to teraz i każdego dnia w teraz.
– Czy masz wielką potrzebę zmiany? Zapytałem siebie.
– Tak mam! Włóż, zatem w to wysiłek.
To wysiłek mentalny. Nie jest to proste. Dlaczego? Ponieważ większość ludzi jest intelektualnie leniwych, po prostu im się nie chce. Piwo, TV i kanapa im wystarczają. Czy ja taki jestem, – zadałem sobie pytanie? OK zostawmy ludzi. Ok, ale co zmieniamy? Myślenie!. Aby zmienić myśli, trzeba zmienić zapisy w mózgu te, które są w naszych neuronach.
– Czy Tobie się chce zmienić? – zapytałem sam siebie?.
Zostaw innych ludzi to świat zewnętrzny. Jeśli są szczęśliwi z tego powodu, to mnie nic do tego, ale jeśli nie są szczęśliwi? Też nic nam do tego. To ich życie, nie moje. Ja ich nie zmienię, jeśli oni tego nie będą chcieli. Każdy samodzielnie potrzebuje zmieniać siebie. Tu nie chodzi o nich, tu chodzi o mnie. Mówię sobie, ty w jakimś sensie też do nich należałeś. Coś mi powiedziało – Obudź się! I się obudziłem. Zobaczyłem inny świat, który cały czas był obok mnie, a nawet we mnie, ale ja tego nie widziałem.
Czy ty chcesz się zmienić? Czy szukasz swojej drogi, szukasz swojego miejsca tu na ziemi, pragniesz swojego szczęścia i szukasz pomysłu na życie? Tak szukam. No to do roboty. Przestań stękać i narzekać, jaki to świat jest niedobry dla ciebie. To Ty jesteś do dupy i spowalniasz jego rozwój. To mnie zabolało, gdy sobie to uświadomiłem.
Gdzie jesteś na drodze swojego życia?
Zacząłem się zastanawiać nad swoim życiem i postanowiłem zrobić rozrachunek. Michał mówi, trzeba spisać stan gry, czyli określić miejsce i przestrzeń, co masz, kim jesteś, co sobą reprezentujesz. – Czy życie jest grą?, Ciekawe pytanie. Ponoć tak, życie jest grą. – Ważne jest to, co jest istotne dla Ciebie. Trzeba zrobić przystanek stop i zatrzymać się w tym wyścigu szczurów. Wziąć głęboki oddech i zastanowić się, czy jestem zadowolony z tego co mam i dokąd to wszystko mnie prowadzi. Często okazuje się, że budzimy się z ręką w nocniku i stwierdzamy: po co to było. Po co się tyle męczyłem, czy było warto? Tak zawsze warto!
Mamy pretensje do wszystkich, do świata, tylko nie do siebie, ja jestem cacy. Ha, ha koń by się uśmiał, bo co, z tego, że powiesz, starałeś się, zarabiałeś kasę. Sądzisz, że to wystarczy? Bzdura to bieg w iluzoryczny świat, który jest pusty i nic niewart. Bo szczęście to składowa wielu zmiennych. To co masz, czym dysponujesz, jaki jest Twój stan majątkowy, który nie jest aż tak ważny jak relacje z samym sobą i z innych. Zacząłem nad tym wszystkim rozmyślać i wszystko spisywać.
Mijają kolejne dni…
Już wiem, w którym miejscu jestem. Przynajmniej tak mi się wydaje, że wiem. Teraz warto zastanowić się i spisać wszystko. Czego tak naprawdę chcę od życia? Jakim chcę być człowiekiem? Jak chcę żyć? Co chcę robić? Jaką mam wizję samego siebie? Jakie myśli powinienem zmienić? To jest bardzo ważne. Chodzi po prostu o to, czego chcemy. Gdy wiemy czego chcemy, to wiemy, co chcemy zmieniać, nad czym pracować?
– Czego chcesz?
– Chcesz poprawić relację z żoną/mężem, dziećmi, rodziną, przyjaciółmi?
Tak, chcę poprawić swoje życie, chcę lepiej zarabiać, robić to, co lubię, chcę zmienić dom. A tak naprawdę to chcę zmienić samego siebie, gdyż jak zmienię siebie , zmienię świat ten, co na zewnątrz mnie jest.
Czego oczekujesz, co musiałoby się stać byś był szczęśliwy?
Każdy aspekt tego, czego chcę, powinien być rozpatrywane pod kątem tego, co musiałoby się stać, abym był szczęśliwy. Okazuje się, że trzeba działać na wielu płaszczyznach. Ja podzieliłem to na osiem kategorii:
- Zdrowie i sprawność fizyczna. Chory człowiek myśli tylko o tym, by przestało boleć.
- Partnerka. Łatwiej przez życie idzie się we dwoje, niż samemu.
- Biznes. Pieniądze trzeba jakoś zarabiać, potrzebne są jako narzędzie do płacenia za różne rzeczy, których czasami potrzebujemy.
- Finanse. Trzeba mieć uporządkowane, aby nie wydawać więcej, niż się zarabia. Ważne, aby nie wydawać na bezsensowne rzeczy wynikające z niskich pobudek.
- Otoczenie inaczej, środowisko, w którym mieszkam. Mieć fajnych ludzi wokół siebie, najlepiej świadomych, pełnych miłości. Jest takie powiedzenie – “Z kim się zadajesz takim się stajesz”
- Czas wolny dla siebie, podróże, relaks, wypoczynek. Trochę zabawy jest ok. Nasz kierunek rozwoju to być szczęśliwym i wzrastać w miłości, reszta nie ma znaczenia.
- Relacje z Rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Trzeba się, umieć porozumiewać w pokoju.
- Rozwój osobisty i duchowy PRO. To jest najważniejsze i w sumie powinno być na pierwszym miejscu. Podnoszenie swoich wibracji, wzrastanie w radości i miłości, przenoszenie siebie na wyższy poziom świadomości.
Wiem, że te zmiany będą wymagały nowego podejścia do samego siebie, do innych ludzi, do Boga (Kim jest Bóg i gdzie mieszka? Trzeba się nad tym zastanowić), do życia, do tego, co wiem, czego muszę się dowiedzieć, co potrzebuję poznać. Wszelkie poznanie albo inaczej, mówiąc wszelka zmiana zaczyna się od świadomości, zdobywania wiedzy i zrozumienia jej poprzez doświadczenie. Jeśli jej nie masz, to się nie zmienisz. Świadomość jest kluczem do zmian. Tutaj wchodzimy w cztery zakresy kompetencji, ale o tym dzisiaj nie będę pisał. Ważne jest to, że trzeba być otwartym na zmiany, które zawsze zachodzą. Zawsze jest inaczej, nigdy nie ma tak samo.
Oczywiście uświadomienie sobie, czego chcę w tych ośmiu aspektach życia, nie oznacza, że od razu wszystko zmienimy. Trzeba wybrać jedną dziedzinę, która nam najbardziej doskwiera i od niej zacząć zmieniać naszą rzeczywistość. Pozostałe aspekty możemy zmieniać, jak znajdziemy na to przestrzeń w naszym życiu. Nie do końca zgadzam się z niektórymi mentorami w tej kwestii, że powinniśmy jednocześnie wprowadzić zmiany we wszystkich tych dziedzinach. Nie da się, gdyż w każdej robimy za mało, aby zaistniały zmiany, a doba ma tylko 24 godziny.
Zmień myślenie świata wewnętrznego, a zmieni się Twoje życie.
[…] i wtedy zmienisz wszystko. Zmień siebie, swoje wnętrze, szukaj przykładów, inspiracji. Nie mówię o motywacji, bo tę potrzebujesz mieć w sobie. Jeśli jej nie masz, nic nie zmienisz, nikt Ci jej nie da. Ktoś może Ci dać tylko inspirację. Na czym skupiasz swoją uwagę, to wzrasta, materializuje się, takim się stajesz. Stajesz się dokładnie tym, jakie masz myśli w swojej głowie.
Jeśli skupisz na zdrowiu, szczęściu to będziesz to miał? Skupisz się na chorobie, będziesz miał chorobę. Skupisz się na brakach, ciągle będzie czegoś brakowało, ciągle będzie czegoś niedosyt.
Trzeba mieć wizję samego siebie i swojego życia. Jaki chcę być dla siebie, swojej partnerki, dzieci, ludzi, otoczenia, życia? A zatem chcesz zmienić świat, zacznij od siebie. Bądź zmianą, jaką chcesz zobaczyć w świecie. To jest jak najbardziej realne i dużo prostsze niż zmiana kogokolwiek innego. (Dopisek 21 stycznia 2024 roku: Zmieniamy się tylko dla siebie, wprowadzając zmian w swoim życiu, aby zaspokoić innych jest dużym błędem błędem i stratą czasu).
Warto zapamiętać
Musi umrzeć stary człowiek z sercem kamiennym, aby mógł narodzić się nowy człowiek z sercem mięsistym
Cytat z biblii
Świat wewnętrzny jest odbiciem świata zewnętrznego.
Wprowadzenie zmian i działanie na zasadzie metody Kaizen, czyli metody małych kroków. Każdego dnia systematycznie, codziennie, nawet jak nam się nie chce. Nie odpuszczę. Gdybym odpuścił, to tak jakbym odpuścił realizacji swoich marzeń, to tak jakbym zdradził sam siebie.
Każda zmiana wewnętrzna pociąga zmianę tego, co na zewnątrz. Twoja stara konstrukcja i stara tożsamość musi umrzeć, aby odrodzić się na nowo. Biblia ujmuje to tak: Musi umrzeć stary człowiek z sercem kamiennym, aby mógł narodzić się nowy człowiek, z sercem mięsistym. Dzisiaj już tego nie będę głębiej rozwijał.
Minęło 2 lata i 4 miesiące. Po czasie refleksja…
Dzisiaj jest 27 września 2020 roku. Od tego dnia minęło prawie 2 lata i 4 miesiące. Patrząc z perspektywy czasu, śmieję się z siebie. Oczywiście wtedy nie było mi do śmiechu. Dzisiaj bardzo się cieszę z tego doświadczenia. Było dużo bólu i cierpienia, to mnie zahartowało. Dużo przez ten czas nauczyłem się, ale też dużo zmarnowałem czasu na zdobywanie wiedzy, która nie działa, wiedzy, która wprowadza w błąd. Dzisiaj znam pojęcia, które pozwalają mi lepiej wybierać to, czego mam się uczyć.
Miłego dnia dla nas wszystkich.
Podsumujmy, czym dla mnie jest świat wewnętrzny – jest zmianą.
- Każdy ma swój czas i do każdego dochodzą różne przekazy, co ma zrobić w życiu. Trzeba je umieć odczytać. Ignorancja tych przekazów to duży błąd, który prowadzi do katastrof życiowych, bólu i cierpienia. Odczułem to bardzo mocno na swojej skórze. Teraz staram się być bardziej uważnym.
- Jeśli już odkryjesz to, czego chcesz, to należy mieć świadomość, że naprawdę tego pragniesz. Jeśli nie rozumiesz, że chcesz się zmieniać w jakimś aspekcie swojego życia, to się nie zmienisz, bo nawet nie wiesz, że chcesz coś zmienić. Po prostu nie wiesz, czego nie wiesz. Nie masz i nie czujesz takiej potrzeby, mimo że życie daje Ci w kość i wyciska z Ciebie ostatnie soki. Bije po głowie i obdziera ze skóry, a ty szukasz ciągle rozwiązań w świecie zewnętrznym. Tam rozwiązań nie ma. Rozwiązania są wewnątrz nas.
- Trzeba zaakceptować siebie i przestać krytykować. Należy stwierdzić: jestem, jaki jestem oraz jest, jak jest. Od teraz będę coraz lepszym człowiekiem dla siebie i dla innych. Możesz zaadoptować powiedzenie biblijne: Będę postępował tak z innymi, jakbym chciał, aby inni postępowali ze mną.
- Uświadom sobie, co masz i w jakim miejscu swojego życia obecnie jesteś.
- Czego chcesz? Wytwórz wizje siebie, swojego życia, wizje zmian. Ważne, by zastanowić się, co zrobić, aby czuć się szczęśliwym i spełnionym. Mieć moc i żyć w dostatku. Okazuje się, że trzeba podziałać w kilku sferach życia: zdrowie, kondycja fizyczna, partnerka, przyjaciele, rodzina, biznes, finanse, środowisko, rozwój osobisty i duchowy. Chociaż tutaj przynajmniej na początku się nie zgodzę, gdyż wiele srok za ogon nie można pociągnąć, bo uciekną wszystkie. Wybrać jedną rzecz, najważniejszą i od niej zapoczątkować zmiany. Ustalić jeden cel i się go trzymać.
- Szukaj inspiracji i sposobów. Trzeba mieć świadomość, że wszystkiego na raz nie zmienisz. Niestety doba ma tylko 24 godziny. Zatem zacząć trzeba od tych najważniejszych rzeczy, ale póki nie spiszesz, czego chcesz, to się nie dowiesz. Inspiracji możesz szukać u innych, ale motywację masz mieć w sobie. To jest ten ogień, który pozwala nam działać.
- Największą zmianę według mnie trzeba dokonać w sposobie myślenia oraz nauczyć się koncentrować swoją uwagę na rzeczach, które chcesz od życia, a nie na tym, czego nie chcesz. Następnie odłączyć się od narracji świata zewnętrznego, który wrzuca nam do głowy złe myśli, destrukcyjne myśli i strach przed życiem.